Liczba postów: 918
Liczba wątków: 4
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
50
Wersja Kodi: 20.0
System operacyjny:
Urządzenie: HTPC, Lenovo Legion 5
Lokalizacja: Cieszyn
Płeć: Mężczyzna
12-05-2024, 06:12 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-05-2024, 06:12 PM przez redhunter.)
Ordinary Angels
W kościele odbywa się smutna uroczystość pogrzebowa. Smutniejsza tym bardziej, że swoją młodą żone i matkę żegna mąż z dwiema małymi córeczkami. Żeby tragedii było mało, to młodsza, pięcioletnia jest śmiertelnie chora i nie ma szans doczekać się na transplantację wątroby, bo jej ojciec jest niezamożnym robotnikiem, którego nie stać na ubezpieczenie zdrowotne. Mała ma raczej pewność, że za rok spotka się z mamą.
Do takiego smutnego miejsca wchodzi alkoholiczka, ubrana w różowe szpilki, skórzaną kurtkę i cekinową spódniczkę. I to jeszcze trochę zmęczona dniem wczorajszym.
Co dobrego może z tego wyniknąć? Okazuje się, że całkiem sporo i to dla wszystkich.
W roli anioła-alkoholiczki dawno nie widziana przeze mnie na ekranie Hilary Swank. Gra świetnie. Film jest niezwykle wzruszający ale jej rola na szczeście nie jest zbyt cukierkowa i ckliwie naiwna. Gra kobietę po przejściach ale taką która nie zatraciła uczuć i serca. A przebojowości jej nie brakuje. Serca widzom oczywiście skradną od razu dwie dziewczynki. Grają pięknie.
I jest to historia prawdziwa. Warto obejrzeć.
REKLAMA:
Liczba postów: 918
Liczba wątków: 4
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
50
Wersja Kodi: 20.0
System operacyjny:
Urządzenie: HTPC, Lenovo Legion 5
Lokalizacja: Cieszyn
Płeć: Mężczyzna
22-05-2024, 01:35 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-05-2024, 10:14 PM przez redhunter.)
Diuna. Część druga.
Ale widowisko! Tu nie ma słabych punktów. Już pierwsze sekundy dają nam jasno do zrozumienia z czym będziemy mieli do czynienia.
Ekran jest jeszcze zupełnie czarny a głos wprowadzający wbija nas w fotel. To od dźwięku zacznijmy. Takiej potęgi dźwięku na próżno szukać w innych filmach. Tu nie ma półśrodków, wybuchy, uderzenia które widzimy na ekranie czujemy całym ciałem. Co ciekawe ścieżka dźwiękowa i podkład muzyczny mimo, że spektakularny jest minimalistyczny. Hans Zimmer tym razem nie angażuje w podkład muzyczny jak zawsze całej orkiestry plus elektroniki. Jest bardziej niby oszczędnie w wyrazie ale efekt jest niesamowity. Brawo.
No to teraz zdjęcia. I znowu klękajcie narody. jaką trzeba mieć wyobraźnię, żeby wymyślić taki świat i jeszcze go potrafić pokazać nam widzom, żebyśmy iluzję przebywania na Arrakis mieli zupełną. Do tego sposób charakteryzacji, gra aktorów dają nam widowisko którego długo się nie zapomni. No może Christhoper Walken trochę mnie zawiódł. Przy kreacjach jakie stworzyli Austin Butler, Dave Bautista, Stellan Skarsgard, Rebecca Ferguson, Zendaya i oczywiście Timotheee Chalamet wypadł bardzo blado i beznamiętnie. A to on przecież jest Imperatorem.
A fabuła? Uniwersalna opowieść o tym jak narzucanie złej władzy tworzy opór, jak matka dla dobra dzieci poświęci wszystko i wszystkich, jak każda absolutna władza daje niezwykłą siłę ale też i oceany bólu i zła. Ile jesteśmy w stanie poświęcić dla osiągnięcia nawet i słusznego celu. I czy warto? Ile trzeba czasu, żeby bożyszcze tłumu stało się okrutnym imperatorem?
Liczba postów: 918
Liczba wątków: 4
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
50
Wersja Kodi: 20.0
System operacyjny:
Urządzenie: HTPC, Lenovo Legion 5
Lokalizacja: Cieszyn
Płeć: Mężczyzna
Bracia ze stali.
Film na faktach.
Losy najbardziej znanej na świecie rodziny uprawiającej wrestling. Nie dyscyplina jest tu jednak najważniejsza a historia rodziny w której ojciec chce ,, jak najlepiej'' dla swoich dzieci, czterech synów. On sam też uprawiał ten ,, sport'' ale jego sukcesy były dużo mniejsze niż te których wymaga od synów i które udaje mu się nimi osiągać. Rzecz się dzieje w Texasie wiec obrazu dopełnia ojciec ,, Pan i Władca'' wycofana matka potulnie wypełniająca rolę gospodyni domowej, niedzielny kościół i udział w kościelnej społeczności lokalnej. Jednak sukcesy sportowe okupione są kolejnymi tragediami rodzinnymi.
Szczęścia rodzinnego tutaj nie ma za grosz. Udawana męskość, żądza sukcesu za wszelką cenę, stają się jest tragedią tej rodziny. W tym brutalnym świecie pojawia się młoda przebojowa dziewczyna, która nie boi się wyrażać swoich uczuć. Paradoksalnie film o męskim świecie i brutalnym ,, sporcie'' staje się filmem o nadziei wynikającej z uczucia.
Podziękowali: arkady1964
Liczba postów: 918
Liczba wątków: 4
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
50
Wersja Kodi: 20.0
System operacyjny:
Urządzenie: HTPC, Lenovo Legion 5
Lokalizacja: Cieszyn
Płeć: Mężczyzna
04-06-2024, 01:44 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-06-2024, 02:01 PM przez redhunter.)
Chrzciny.
Bardzo sympatyczna, niegłupia komedia.
Niby to już wszystko było w innych filmach. Rodzina w czasie stanu wojennego podzielona wyborami życiowymi i politycznymi ale tutaj podane jest to widzom niezwykle sympatycznie. No i ta gra aktorów. Zasługi zbierała Katarzyna Figura ale mnie zachwycił zwłaszcza Musiałowski w roli Tola. Zagrał brawurowo, z polotem, niezwykle dojrzale. W komedii taka rola zdarza się u nas bardzo rzadko.
Film momentami naprawdę daje wiele uśmiechu. No i ścieżka dźwiękowa. Zaraz poszukam kto tam robił muzykę bo z chęcią bym ja miał w swojej płytotece.
Liczba postów: 918
Liczba wątków: 4
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
50
Wersja Kodi: 20.0
System operacyjny:
Urządzenie: HTPC, Lenovo Legion 5
Lokalizacja: Cieszyn
Płeć: Mężczyzna
06-06-2024, 02:26 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-06-2024, 02:29 PM przez redhunter.)
Jedno życie.
W roli głównej Sir Anthony Hopkins i już wiadomo, że będzie co oglądać.
Niezwykła historia niezwykłego człowieka.Nicolasa Wintona .Przed wybuchem wojny Anglik pojechał do Czech zajętych przez Niemców i organizował transporty dzieci żydowskich do Anglii. Uratował w ten sposób prawie 700 dzieci.
I nikt w zasadzie o tym nie pamiętał dopóki jego żona po 40 latach nie kazała mu posprzątać w jego gabinecie. I żal się chłopu zrobiło, żeby dokumenty, zdjęcia, zapiski które wtedy mu były potrzebne do zdobycia wiz dla tych dzieci, wywalić do kosza.
I poszedł do telewizji, do prasy żeby może kogoś zainteresować księga i niezwykłą historią. Prasa nie była zainteresowana ale TV robiąca jakiś głupawy program już tak. Udało mu się spotkać nawet z szefową dużej stacji w tej sprawie a ta nie mogło uwierzyć w to co widzi i co jej ten skromny człowiek opowiada.
Film jest zrobiony po mistrzowsku. Niby prosty a chwyta za serce. Niezwykle emocjonalny i wzruszający. Hopkins jak zwykle gra tak, że nie można od niego oczu oderwać. Cudowne kino!
Liczba postów: 918
Liczba wątków: 4
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
50
Wersja Kodi: 20.0
System operacyjny:
Urządzenie: HTPC, Lenovo Legion 5
Lokalizacja: Cieszyn
Płeć: Mężczyzna
Strefa interesów.
Film z niezwykłym pomysłem, gdzie grozę holocaustu i zbydlęcenie hitlerowskich oprawców obserwujemy nie widząc ani razu wnętrza obozu.
Akcja w głównej mierze dzieje się w willi komendanta obozu, która znajduje się zaraz za obozowym murem. Widzimy więc,, normalne'' codzienne rodzinne życie jej mieszkańców. Rozmowy przy obiedzie, zabawy dzieci, spotkania ze znajomymi, wypady nad rzekę, prace w ogrodzie itd.
Film praktycznie nie ma podkładu muzycznego. Non stop natomiast w tle słyszymy odgłosy obozowe. Gwizd lokomotyw, nawoływania kapo, strzały, wrzaski bitych i mordowanych ludzi. I nade wszystko ryk krematorium. Czasami jest to złowrogi pomruk ale czasami to ryk potwora który też wypluwa z siebie tumany dymu i ognia. Obraz który udało się twórcom zbudować jest przerażający. Odnoszę wrażenie, że gdybyśmy obserwowali komendanta obozu który własnoręcznie morduje więźniów, to nasza antypatia i obrzydzenie byłoby mniejsze niż w momencie kiedy widzimy jego rodzinne, codzienne życie gdy w tle non-stop słyszymy odgłosy piekła które on zbudował i któremu z upodobaniem i przekonaniem służy. Jakby ten potwór ziejący ogniem za murem pożerał nie tylko dostarczanych cały czas więźniów ale także wyżerał od środka dusze nazistów którzy mu uniżenie służą. Nawet jego żona i małe dzieci są już na usługach tego monstrum. W ich codzienne czynności wplecione są makabryczne elementy. To co w innych rodzinach jest zabawą, przyjemnością, uśmiechem tutaj staje się jakąś makabreską. Jeden mały akcent naraz potrafi odrzucić widza od ekranu. W tym filmie nie ma już ludzi. Ci których słyszymy w obozie są tylko mięsem które będzie posiłkiem dla potwora-krematorium a Ci którzy obozem zarządzają i nawet ich rodziny , mimo, że zachowują się niby jak ludzie już też nimi nie są. Jak postacie z jakichś makabrycznych baśni, wzbudzają w nas tylko obrzydzenie i przerażenie.
REKLAMA:
Liczba postów: 918
Liczba wątków: 4
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
50
Wersja Kodi: 20.0
System operacyjny:
Urządzenie: HTPC, Lenovo Legion 5
Lokalizacja: Cieszyn
Płeć: Mężczyzna
Kraina lata.
Nostalgiczne, gorzko-słodkie kino.
Młoda, bardzo ekscentryczna pisarka, przez miejscowych uważana za wiedźmę, wbrew swojej woli, przyjmuje pod swój dach kilkunastolatka. Akcja dzieje się podczas drugiej wojny światowej, kiedy to trwała akcja ewakuacji dzieci z Londynu podczas niemieckich bombardowań tego miasta.
Ona się broni przed obcym w swoim pięknym, nadmorskim domku a i on jest wystraszony sytuacją i koniecznością mieszkania z zastępczą rodziną.
Jednak ta niechęć powolutku, powolutku się zmienia w sympatię. On zauważa, że pod tą reputacją wiedźmy kryje się niezwykle wrażliwa kobieta i jej wyobcowanie ma swoje uzasadnienie a ona zauważa, że ten niezwykle bystry chłopak inaczej ją odbiera jak reszta lokalnego społeczeństwa.
I na jaw wychodzi, że nie są dla siebie przypadkowymi osobami. Że łączy ich bardzo wiele. W zasadzie wszystko to co kochają.
Pięknę zdjęcia, fajna gra aktorów. Na ogromne brawa zasługuje Gemma Arterton. Cudowna rola. Jest ozdobą każdego kadru.
Film naprawdę bardzo dobry. Polecam.
Podziękowali: lolo99, arkady1964
Liczba postów: 918
Liczba wątków: 4
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
50
Wersja Kodi: 20.0
System operacyjny:
Urządzenie: HTPC, Lenovo Legion 5
Lokalizacja: Cieszyn
Płeć: Mężczyzna
03-07-2024, 10:24 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-07-2024, 03:39 PM przez redhunter.)
Monkey Man
Niezwykle barwne widowisko. Mordobicie palce lizać.
Taki John Wick ale indyjski. Spokojnie nie jest to produkcja Bollywoodu.
Gość wyszkolony w mordobiciu za pieniądze mści się na elitach polityczno-policyjnych za traumę z dzieciństwa.
Fajnie, że niezwykle krwawe sceny walk są mniej odrealnione niż w typowych amerykańskich produkcjach. Wizualnie film zachwyca i scenerią w jakiej jest kręcony i pięknymi zdjęciami. Do tego niezwykła muzyka i mamy świetne widowisko. Niestety film jest trochę nierówny. Czasami akcja siada, widać niedoskonałości scenariusza, niepotrzebne dłużyzny i zbytnie filozofowanie. Całościowo jednak warto to obejrzeć i to nawet bardzo. Nie mamy powtarzalności tych samych gąb do których jesteśmy przyzwyczajeni, mamy zupełnie inne miejsca, inne stroje, zachowanie i inną muzykę. Inny pomysł na film. Więc ogląda się to bardzo dobrze, bo przykuwa naszą uwagę od samego początku do końca.
Podziękowali: arkady1964
1
Liczba postów: 918
Liczba wątków: 4
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
50
Wersja Kodi: 20.0
System operacyjny:
Urządzenie: HTPC, Lenovo Legion 5
Lokalizacja: Cieszyn
Płeć: Mężczyzna
05-07-2024, 07:54 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-07-2024, 09:53 AM przez redhunter.)
Emigranci.
Szwedzki ( w koprodukcji) film Erika Poppe z 2021r.
Historia emigracji za chlebem biednej szwedzkiej społeczności w połowie XiXw do USA.
Obraz wstrząsający. Niezwykle biedna szwedzka wieś w której dzieci umierają z głodu i rodzice decydują się na tułaczkę do ,, lepszego'' świata. Nic o tej Ameryce nie wiedzą, nie znają języka, mają dobytku tyle co w tobołkach i decydują się w obliczu głodu na pójście za nadzieją. Można sobie tylko wyobrazić co ich czeka podczas podróży i na tym wymarzonym lądzie.
Piekło którego doświadczają po części przywożą z sobą na ten inny kontynent. Niezwykła gra Sofi Hellin jako Judith, matki która jak to zwykle bywa jest podporą rodziny. Zdjęcia są niezwykle sugestywne i dobitne. Cierpienie aż wylewa się z ekranu. Mamy wrażenie jakbyśmy byli tam z bohaterami i uciekali za chlebem. Bohaterowie muszą nie tylko zmienić język, kulturę, mentalność ale także i siebie żeby przetrwać a może i zaistnieć w innym świecie. Ile oni musieli poświęcić aby ich dzieci i wnuki mogły mieć się lepiej.
Ten film też opowiada o nieoczywistej roli kościoła. Tutaj anglikańskiego. Jak potrafił być inicjatorem lokalnych społeczności które pomagały sobie nawzajem, tworzył lokalne małe ojczyzny, dodawał osadnikom otuchy i nadziei na lepsze jutro ale od razu także uzurpował sobie w sposób bardzo brutalny i nie znoszący sprzeciwu, rolę przewodnika, od którego rozkazów nie mogło być żadnych dyskusji i nieposłuszeństwa. Jednocześnie był hamulcem edukacji, rozwoju i nauki z destrukcyjnym wpływem zwłaszcza na kobiety, umniejszając ich rolę w społeczeństwie.
Liczba postów: 918
Liczba wątków: 4
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
50
Wersja Kodi: 20.0
System operacyjny:
Urządzenie: HTPC, Lenovo Legion 5
Lokalizacja: Cieszyn
Płeć: Mężczyzna
Civil War
Mocne kino!
Współczesne Stany Zjednoczone pogrążone są w wyniszczającej je wojnie domowej. Prezydent nie chcąc oddać władzy posuwa się do bombardowań całych zbuntowanych miast. Zbuntowane i bardzo dobrze uzbrojone wojska nie pozostają dłużne.
Państwo pogrąża się w chaosie. Zamiast solidarności obserwujemy krwawe instynkty wyłażące z ludzi i dominacje zwyrodnialców.
Nikt nikomu nie ufa i każdy w obawie o swoje życie woli zabić nieznajomego niż samemu zostać zabitym.
I w tej błogiej scenerii grupka korespondentów wojennych stara się przedrzeć przez całe stany, żeby zrobić ostatni wywiad z prezydentem, którego ostatnie chwile wydają się być przesądzone. Do samochodu ze starymi wygami podstępem wgryza się młodziutka adeptka sztuki dziennikarskiej.
Film poraża scenami. Epatuje bezsensowną przemocą. Jest przestrogą dla nas, żeby się obudzić i nie dopuszczać do władzy ludzi dla których siła to przemoc. Tych którzy zamiast stawiać na demokrację, dyskusję, różnorodność, wielobarwność poglądów stawiają na jedną i najwyższą prawdę, tę którą sami głoszą. Dwie panie tu błyszczą na ekranie. Jak zwykle świetna Kirsten Dunst i młodziutka Cailee Spaeny. Do tego dobry dźwięk i świetne apokaliptyczne zdjęcia. I mamy przepis na dobrze spędzone prawie dwie godziny przed ekranem.
|