16-04-2024, 09:16 AM
Mizantrop.
Młoda policjantka z problematyczną przeszłością ma pecha znaleźć się w miejscu dokonywania wielokrotnego morderstwa. Jako jedyna potrafi się zachować nad wyraz przytomnie i profesjonalnie. Przybyły na miejsce oficer FBI umie to docenić a po rozmowie wie, że ma do czynienia z niezwykle inteligentną, biegłą ,mimo braku wykształcenia w temacie ,w robocie śledczej. Robi z niej swoją pomocnicę.
I szukają snajpera-mordercy. Nie pomagają im zbytnio ani jej koledzy z policji ani jego przełożeni z FBI i rządu. Reszta by chciała politycznego sikcesu a oni rzetelnej roboty i ujęcia prawdziwego sprawcy.
Film o policyjnej robocie jakich wiele. Jednak chyba głównie za sprawą gry Shailene Woodley ogląda się go bardzo dobrze. magnesem oczywiście jest nazwisko Bena Mendelshona, który gra agenta FBI ale niestety on tutaj nie błyszczy. Jakoś tak zagrał bez pazura. Przyćmiła go młoda aktorka zupełnie.
Młoda policjantka z problematyczną przeszłością ma pecha znaleźć się w miejscu dokonywania wielokrotnego morderstwa. Jako jedyna potrafi się zachować nad wyraz przytomnie i profesjonalnie. Przybyły na miejsce oficer FBI umie to docenić a po rozmowie wie, że ma do czynienia z niezwykle inteligentną, biegłą ,mimo braku wykształcenia w temacie ,w robocie śledczej. Robi z niej swoją pomocnicę.
I szukają snajpera-mordercy. Nie pomagają im zbytnio ani jej koledzy z policji ani jego przełożeni z FBI i rządu. Reszta by chciała politycznego sikcesu a oni rzetelnej roboty i ujęcia prawdziwego sprawcy.
Film o policyjnej robocie jakich wiele. Jednak chyba głównie za sprawą gry Shailene Woodley ogląda się go bardzo dobrze. magnesem oczywiście jest nazwisko Bena Mendelshona, który gra agenta FBI ale niestety on tutaj nie błyszczy. Jakoś tak zagrał bez pazura. Przyćmiła go młoda aktorka zupełnie.

