07-05-2024, 09:13 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-05-2024, 11:00 AM przez redhunter.)
Miłość i śmierć.
Lata 70-te w małym, sennym miasteczku w USA. W rodzinie jakich pełno obok, znudzona trochę codziennością, przykładna żona śpiewająca w kościelnych chórze i zajmująca się domem wpada na pomysł. żeby zorganizować sobie jakiś romans na boku.
Właśnie zorganizować, bo porywów serca i namiętności w tym nie ma ani za grosz. Namawia do tego super nudnego sąsiada, męża jej koleżanki i się zaczyna jazda.
Jak to mówił w swoim filmie ( Faceci przy nadziei) ustami głównego bohatera ( Bolek Polivka). reżyser i scenarzysta Jiří Vejdělek:
,, Dobrze przeprowadzona zdrada uratowała już niejeden związek!''
Tu jednak chyba coś poszło nie tak. Jak w tytule serialu pojawia się zamiast miłości śmierć. Mamy więc w serialu obraz znudzonej młodej jeszcze i ponętnej mamusi która chciała by czegoś więcej niż opieki nad domem i dziećmi w ciągu dnia i męża przed telewizorem wieczorem, mamy mało porywający romans z najnudniejszym chyba facetem w mieście, zbrodnię i proces sądowy. W roli mamuśki super grajaca Elizabeth Olsen.
Ta historia wydarzyła się naprawdę.
Jak tak jednak o tym serialu myślę, to może i tutaj zdrada uratował niejeden związek?
Życie znudzonej mamuśki bardzo się ożywiło, pojawiły się nowe perspektywy na przyszłość, najbardziej antypatyczna osoba zniknęła z życia innego faceta i chyba znajdzie ukojenie przy wymianie na inny model. Może więc warto?
Na pewno warto obejrzeć serial bo ogląda się te ,, kłopoty na własne życzenie'' bardzo dobrze.
Lata 70-te w małym, sennym miasteczku w USA. W rodzinie jakich pełno obok, znudzona trochę codziennością, przykładna żona śpiewająca w kościelnych chórze i zajmująca się domem wpada na pomysł. żeby zorganizować sobie jakiś romans na boku.
Właśnie zorganizować, bo porywów serca i namiętności w tym nie ma ani za grosz. Namawia do tego super nudnego sąsiada, męża jej koleżanki i się zaczyna jazda.
Jak to mówił w swoim filmie ( Faceci przy nadziei) ustami głównego bohatera ( Bolek Polivka). reżyser i scenarzysta Jiří Vejdělek:
,, Dobrze przeprowadzona zdrada uratowała już niejeden związek!''
Tu jednak chyba coś poszło nie tak. Jak w tytule serialu pojawia się zamiast miłości śmierć. Mamy więc w serialu obraz znudzonej młodej jeszcze i ponętnej mamusi która chciała by czegoś więcej niż opieki nad domem i dziećmi w ciągu dnia i męża przed telewizorem wieczorem, mamy mało porywający romans z najnudniejszym chyba facetem w mieście, zbrodnię i proces sądowy. W roli mamuśki super grajaca Elizabeth Olsen.
Ta historia wydarzyła się naprawdę.
Jak tak jednak o tym serialu myślę, to może i tutaj zdrada uratował niejeden związek?
Życie znudzonej mamuśki bardzo się ożywiło, pojawiły się nowe perspektywy na przyszłość, najbardziej antypatyczna osoba zniknęła z życia innego faceta i chyba znajdzie ukojenie przy wymianie na inny model. Może więc warto?
Na pewno warto obejrzeć serial bo ogląda się te ,, kłopoty na własne życzenie'' bardzo dobrze.

