08-07-2024, 07:04 PM
Civil War
Mocne kino!
Współczesne Stany Zjednoczone pogrążone są w wyniszczającej je wojnie domowej. Prezydent nie chcąc oddać władzy posuwa się do bombardowań całych zbuntowanych miast. Zbuntowane i bardzo dobrze uzbrojone wojska nie pozostają dłużne.
Państwo pogrąża się w chaosie. Zamiast solidarności obserwujemy krwawe instynkty wyłażące z ludzi i dominacje zwyrodnialców.
Nikt nikomu nie ufa i każdy w obawie o swoje życie woli zabić nieznajomego niż samemu zostać zabitym.
I w tej błogiej scenerii grupka korespondentów wojennych stara się przedrzeć przez całe stany, żeby zrobić ostatni wywiad z prezydentem, którego ostatnie chwile wydają się być przesądzone. Do samochodu ze starymi wygami podstępem wgryza się młodziutka adeptka sztuki dziennikarskiej.
Film poraża scenami. Epatuje bezsensowną przemocą. Jest przestrogą dla nas, żeby się obudzić i nie dopuszczać do władzy ludzi dla których siła to przemoc. Tych którzy zamiast stawiać na demokrację, dyskusję, różnorodność, wielobarwność poglądów stawiają na jedną i najwyższą prawdę, tę którą sami głoszą. Dwie panie tu błyszczą na ekranie. Jak zwykle świetna Kirsten Dunst i młodziutka Cailee Spaeny. Do tego dobry dźwięk i świetne apokaliptyczne zdjęcia. I mamy przepis na dobrze spędzone prawie dwie godziny przed ekranem.
Mocne kino!
Współczesne Stany Zjednoczone pogrążone są w wyniszczającej je wojnie domowej. Prezydent nie chcąc oddać władzy posuwa się do bombardowań całych zbuntowanych miast. Zbuntowane i bardzo dobrze uzbrojone wojska nie pozostają dłużne.
Państwo pogrąża się w chaosie. Zamiast solidarności obserwujemy krwawe instynkty wyłażące z ludzi i dominacje zwyrodnialców.
Nikt nikomu nie ufa i każdy w obawie o swoje życie woli zabić nieznajomego niż samemu zostać zabitym.
I w tej błogiej scenerii grupka korespondentów wojennych stara się przedrzeć przez całe stany, żeby zrobić ostatni wywiad z prezydentem, którego ostatnie chwile wydają się być przesądzone. Do samochodu ze starymi wygami podstępem wgryza się młodziutka adeptka sztuki dziennikarskiej.
Film poraża scenami. Epatuje bezsensowną przemocą. Jest przestrogą dla nas, żeby się obudzić i nie dopuszczać do władzy ludzi dla których siła to przemoc. Tych którzy zamiast stawiać na demokrację, dyskusję, różnorodność, wielobarwność poglądów stawiają na jedną i najwyższą prawdę, tę którą sami głoszą. Dwie panie tu błyszczą na ekranie. Jak zwykle świetna Kirsten Dunst i młodziutka Cailee Spaeny. Do tego dobry dźwięk i świetne apokaliptyczne zdjęcia. I mamy przepis na dobrze spędzone prawie dwie godziny przed ekranem.

