26-07-2024, 11:23 AM
Tym razem dwie wtopy.
Fall Gay.
Film o kaskaderze zakochanym do młodziutkiej pani reżyser. Fabuła w sumie nieważna, miał wyjść film bardzo miły w odbiorze ( on fajny, ona piękna) do tego efektowne pokazy kaskaderskie. A otrzymujemy efekciarskie, mdłe i nudne romansidło. Nawet jako głupiutka ale miła dla oka, wakacyjna historyjka to się nie broni.
A drugi film to już jest kuriozum wręcz.
Boy Kills World.
Głuchoniema sierota, wychowana i wyszkolona w dżungli przez szamana, pragnie zemścić się za traumę z dzieciństwa.
I rozpoczyna krwawą jatkę. To jest tak totalnie głupie i słabo zagrane! Nędzą przeokrutna. Jak w poprzednim filmie same, nawet popisowe efekty kaskaderskie filmu nie zbudują, tak tutaj krwawe sceny walk stają się nudne a film się ciągnie jak flaki w oleju.
Fall Gay.
Film o kaskaderze zakochanym do młodziutkiej pani reżyser. Fabuła w sumie nieważna, miał wyjść film bardzo miły w odbiorze ( on fajny, ona piękna) do tego efektowne pokazy kaskaderskie. A otrzymujemy efekciarskie, mdłe i nudne romansidło. Nawet jako głupiutka ale miła dla oka, wakacyjna historyjka to się nie broni.
A drugi film to już jest kuriozum wręcz.
Boy Kills World.
Głuchoniema sierota, wychowana i wyszkolona w dżungli przez szamana, pragnie zemścić się za traumę z dzieciństwa.
I rozpoczyna krwawą jatkę. To jest tak totalnie głupie i słabo zagrane! Nędzą przeokrutna. Jak w poprzednim filmie same, nawet popisowe efekty kaskaderskie filmu nie zbudują, tak tutaj krwawe sceny walk stają się nudne a film się ciągnie jak flaki w oleju.

