20-10-2024, 07:11 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-10-2024, 01:48 PM przez redhunter.)
Biała odwaga.
Ale czekałem na ten film. No i się doczekałem q..jego....ć.
Co za porażka.
Sądząc po reakcji na tą produkcję Zakopiańczyków miałem nadzieję, na naprawdę odważne spojrzenie na ten smutny wycinek naszej historii. Ale to właśnie mieszkańcy Zakopanego powinni być zadowoleni z tego filmu a reżyser i twórcy powinni mieć darmowe zakwaterowanie dożywotnio pod samiuśkimi Tatrami.
Tu każdy fakt historyczny jest pokazany tak, żeby usprawiedliwić zdrajców.
To Krzeptowski i paru jemu podobnych jechali z własnej inicjatywy na Wawel, żeby złożyć hołd Hansowi Frankowi i podarować mu złotą ciupagę. To już w 1928r nasz naukowiec profesor Antoniewicz dowodził, że motywy góralskie są tożsame z gockimi i dowodzą wpływów germańskich. To nie była niemiecka idea jak pokazano w filmie. Przywódca Zakopiańczyków współpracujących z Niemcami zawisnął na drzewie powieszony przez AK a nie zginał piękną śmiercią honorową jak w filmie. Franka w Zakopanym witały tłumy a nie parę osób i grupa dzieci jak w filmie itd, itd.
Ten film powinien mieć tytuł Ace a nie Biała odwaga. Bo rewelacyjnie wybiela.
Do tego chyba budżetu zabrakło, bo większość scen wygląda jak a teatru telewizji. Wnętrza zakopiańskich chat i obór wyglądają jak z wynajętych skansenów. Nie ma tam życia za grosz. Ktoś kiedy widział konie stojące w przedwojennej oborze w górach w czyściutkim pomieszczeniu, całkowicie pustym oprócz tych koni, podłoga pozamiatana bez jednego źdźbła słomy. Do tego obora jest duża, słoneczna i wysoka bez innych zwierząt. To zimą mieli tam C.O. czy jak te konie się ogrzewały?
Takich bzdur w filmie jest całe mnóstwo. Wielka szkoda bo temat filmu jest niezwykle atrakcyjny. Sam pomysł na scenariusz też ciekawy i mógł z tego być naprawdę odważny, ważny i dobry film. Jest takie byle co. Piękne zdjęcia to na niewątpliwy plus.
Zabrakło niestety odwagi, żeby z tego wyszedł odważny film.
Ale czekałem na ten film. No i się doczekałem q..jego....ć.
Co za porażka.
Sądząc po reakcji na tą produkcję Zakopiańczyków miałem nadzieję, na naprawdę odważne spojrzenie na ten smutny wycinek naszej historii. Ale to właśnie mieszkańcy Zakopanego powinni być zadowoleni z tego filmu a reżyser i twórcy powinni mieć darmowe zakwaterowanie dożywotnio pod samiuśkimi Tatrami.
Tu każdy fakt historyczny jest pokazany tak, żeby usprawiedliwić zdrajców.
To Krzeptowski i paru jemu podobnych jechali z własnej inicjatywy na Wawel, żeby złożyć hołd Hansowi Frankowi i podarować mu złotą ciupagę. To już w 1928r nasz naukowiec profesor Antoniewicz dowodził, że motywy góralskie są tożsame z gockimi i dowodzą wpływów germańskich. To nie była niemiecka idea jak pokazano w filmie. Przywódca Zakopiańczyków współpracujących z Niemcami zawisnął na drzewie powieszony przez AK a nie zginał piękną śmiercią honorową jak w filmie. Franka w Zakopanym witały tłumy a nie parę osób i grupa dzieci jak w filmie itd, itd.
Ten film powinien mieć tytuł Ace a nie Biała odwaga. Bo rewelacyjnie wybiela.
Do tego chyba budżetu zabrakło, bo większość scen wygląda jak a teatru telewizji. Wnętrza zakopiańskich chat i obór wyglądają jak z wynajętych skansenów. Nie ma tam życia za grosz. Ktoś kiedy widział konie stojące w przedwojennej oborze w górach w czyściutkim pomieszczeniu, całkowicie pustym oprócz tych koni, podłoga pozamiatana bez jednego źdźbła słomy. Do tego obora jest duża, słoneczna i wysoka bez innych zwierząt. To zimą mieli tam C.O. czy jak te konie się ogrzewały?
Takich bzdur w filmie jest całe mnóstwo. Wielka szkoda bo temat filmu jest niezwykle atrakcyjny. Sam pomysł na scenariusz też ciekawy i mógł z tego być naprawdę odważny, ważny i dobry film. Jest takie byle co. Piękne zdjęcia to na niewątpliwy plus.
Zabrakło niestety odwagi, żeby z tego wyszedł odważny film.

