01-01-2025, 07:02 PM
Diuna: Proroctwo.
Oj do genialnego filmu to tu jest bardzo daleko. Nic nie zostało z magii tego dzieła.
Po prostu kolejny serial jak wiele innych o tej tematyce. Takie kotłowanie bohaterów kto kogo w jaki sposób wygryzie i jego ród będzie górom. Do tego tajemnice rodowe kto kogo parę pokoleń temu otruł, zabił, i kto się teraz za to mści. Kogo zamienili ,, w porodówce'' itd.
Do tego parę fajnych pomyslów na scenografię, trochę efektów specjalnych ale tylko tak na zachęte i mnóstwo wzniosłych sloganów.
Dobrze, że jeszcze nie zaczęli się tytułować ,, pierwszy tego imienia''.
Pompatycznie i często drętwo. Nie dajcie się zwieść tytułowi. To się powinno nazywać Diuna: Popłuczyny.
Oj do genialnego filmu to tu jest bardzo daleko. Nic nie zostało z magii tego dzieła.
Po prostu kolejny serial jak wiele innych o tej tematyce. Takie kotłowanie bohaterów kto kogo w jaki sposób wygryzie i jego ród będzie górom. Do tego tajemnice rodowe kto kogo parę pokoleń temu otruł, zabił, i kto się teraz za to mści. Kogo zamienili ,, w porodówce'' itd.
Do tego parę fajnych pomyslów na scenografię, trochę efektów specjalnych ale tylko tak na zachęte i mnóstwo wzniosłych sloganów.
Dobrze, że jeszcze nie zaczęli się tytułować ,, pierwszy tego imienia''.
Pompatycznie i często drętwo. Nie dajcie się zwieść tytułowi. To się powinno nazywać Diuna: Popłuczyny.

