05-01-2025, 08:00 AM
Strange Darling.
Dwójka nieznajomych podczas przypadkowej randki bardzo szybko z samochodu ląduje w przydrożnym motelu. Tylko zamiast rozpalonej żadząmi nocy widzimy na ekranie krwawą jatkę.
Na samym początku filmu dostajemy informację, że to historia seryjnego mordercy rozpisana na sześć rozdziałów. Tylko twórcy nie pokazują nam ich liniowo. Skaczą po tej historii i to ją ratuje. Bo gdybyśmy ją oglądali po kolei to byłoby to po prostu nudne, a tak potrafi zaskoczyć. Bo to co do tej pory było dla nas oczywiste już przy kolejnym rozdziale zasiewa najpierw wątpliwości a potem wywraca percepcję do góry nogami.
Mimo tej PulpFiction-owskiej konstrukcji film wybitny nie jest. Taki mocny średniak. Bardzo wysokie oceny i sporo nagród moim zdaniem jest trochę na wyrost.
Dwójka nieznajomych podczas przypadkowej randki bardzo szybko z samochodu ląduje w przydrożnym motelu. Tylko zamiast rozpalonej żadząmi nocy widzimy na ekranie krwawą jatkę.
Na samym początku filmu dostajemy informację, że to historia seryjnego mordercy rozpisana na sześć rozdziałów. Tylko twórcy nie pokazują nam ich liniowo. Skaczą po tej historii i to ją ratuje. Bo gdybyśmy ją oglądali po kolei to byłoby to po prostu nudne, a tak potrafi zaskoczyć. Bo to co do tej pory było dla nas oczywiste już przy kolejnym rozdziale zasiewa najpierw wątpliwości a potem wywraca percepcję do góry nogami.
Mimo tej PulpFiction-owskiej konstrukcji film wybitny nie jest. Taki mocny średniak. Bardzo wysokie oceny i sporo nagród moim zdaniem jest trochę na wyrost.

