24-02-2025, 08:06 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-02-2025, 08:10 AM przez redhunter.)
Nosferatu.
Historia w zasadzie w niczym nie odbiega od tego co już było nam w tym temacie serwowane wielokrotnie. I to jest główny problem tego filmu, bo niczym nas nie zaskakuje. Ten film to jak smaczne danie, ktore jemy po raz kolejny w tej samej knajpie. Zabrakło tutaj odrobiny odwagi, szaleństwa, wychylenia się poza schemat. To film do bólu poprawny jak film na zakończenie szkoły filmowej. Wszystkie wymagane punkty odhaczone, bez błędów, zaliczone.
Natomiast trzeba przyznać, że danie które nam producenci serwują, podane jest świetnie. Niezwykłe zdjęcia stylizowane na stare, nieme jeszcze kino. niektóre sceny są jak wysmakowane obrazy. Dżwięk rewelacyjny. Efekty atmosowe i potęga brzmienia wbija nas w fotel. Tylko jako całość na pewno nie zostanie zapamiętane jak np. Dracula Coppoli z 92r. Fajne kino, warto obejrzeć bo włożono w ten film kawał filmowego kunsztu ale nie nastawiajcie się na ucztę. To tylko dobre danie.
Historia w zasadzie w niczym nie odbiega od tego co już było nam w tym temacie serwowane wielokrotnie. I to jest główny problem tego filmu, bo niczym nas nie zaskakuje. Ten film to jak smaczne danie, ktore jemy po raz kolejny w tej samej knajpie. Zabrakło tutaj odrobiny odwagi, szaleństwa, wychylenia się poza schemat. To film do bólu poprawny jak film na zakończenie szkoły filmowej. Wszystkie wymagane punkty odhaczone, bez błędów, zaliczone.
Natomiast trzeba przyznać, że danie które nam producenci serwują, podane jest świetnie. Niezwykłe zdjęcia stylizowane na stare, nieme jeszcze kino. niektóre sceny są jak wysmakowane obrazy. Dżwięk rewelacyjny. Efekty atmosowe i potęga brzmienia wbija nas w fotel. Tylko jako całość na pewno nie zostanie zapamiętane jak np. Dracula Coppoli z 92r. Fajne kino, warto obejrzeć bo włożono w ten film kawał filmowego kunsztu ale nie nastawiajcie się na ucztę. To tylko dobre danie.

