15-03-2025, 03:53 PM
Fremont.
Młoda Afganka ucieka dzięki swojej pracy do USA. Tam zmaga się z samotnością, tęsknotą za rodziną, obawą jak zostaną potraktowani po jej ucieczce. Pracuje w małej chińskiej manufakturze ciasteczek z wróżbą. To ona jest autorem tych wróżb. W jednej z wróżb wysyła osobistą wiadomość w świat. Czy zmieni jej życie?
Piękny, czarno biały obraz smutku i nadziei na lepsze jutro. Świetnie zagrany. Kino nieśpieszne, bardzo poetyckie. Skusiła mnie rola Jeremy-ego Allen-a White-a. Tutaj wrzucona trochę na zachętę bo ma rolę prawie epizodyczną ale jakże smakowitą. Jednak dzięki tej przynęcie łyknąłem bardzo piękny film.
Młoda Afganka ucieka dzięki swojej pracy do USA. Tam zmaga się z samotnością, tęsknotą za rodziną, obawą jak zostaną potraktowani po jej ucieczce. Pracuje w małej chińskiej manufakturze ciasteczek z wróżbą. To ona jest autorem tych wróżb. W jednej z wróżb wysyła osobistą wiadomość w świat. Czy zmieni jej życie?
Piękny, czarno biały obraz smutku i nadziei na lepsze jutro. Świetnie zagrany. Kino nieśpieszne, bardzo poetyckie. Skusiła mnie rola Jeremy-ego Allen-a White-a. Tutaj wrzucona trochę na zachętę bo ma rolę prawie epizodyczną ale jakże smakowitą. Jednak dzięki tej przynęcie łyknąłem bardzo piękny film.

