25-04-2025, 10:35 AM
Powodzenia, Leo Grande.
Starsza już pani, ponad sześćdziesięcioletnia wdowa, postanawia spróbować osiągnąć radość z sexu. Do tej pory jej jedynym partnerem był nieżyjacy już mąż, który w tym temacie nie był zbyt wymagający. Ona więc teraz kiedy została już sama postanawia spróbować czy sex może jednak nawet i jej sprawić odrobinę przyjemności. Nie chciałaby kończyć życia nie mając zupełnie wiedzy na ten temat.
Wynajmuje więc męską dziwkę i spotyka się z nim w hotelu. Dobrze trafia, bo okazuje się, że jemu autentycznie zależy na tym, żeby jego klientka była zadowolona. Jest w swoich dążeniach bardzo subtelny, kulturalny, elokwentny a i zna się na swojej robocie.
Film to głównie gadanina tych dwóch osób. Ogląda się go z dużą przyjemnością. Emma Thompson zagrała rewelacyjnie. Odważnie ale w niezwykle wyważony sposób. Nie ma w tym filmie ani kiczu ani wulgarności. Widać, że to kobiety zrobiły ten film.
Jedyną uwagę mam do postaci Leo Grande czyli tego wynajmowanego do przyjemności młodzieńca. Moim zdaniem jest trochę przesadzony. Zbyt on jest piękny, wykształcony, sympatyczny, no same ochy i achy. Trochę to nierealne no ale co ja się na męskich qw...ch znam.
Film zaczyna się sceną kiedy to główna bohaterka ogląda się w hotelowym lustrze szykując się na spotkanie i kończy też sceną kiedy w tym samym lustrze spogląda na siebie już po tych płatnych spotkaniach. Ale metamorfoza i to całkiem wiarygodna. I duże brawa dla Emmy Thompson za odwagę!
Starsza już pani, ponad sześćdziesięcioletnia wdowa, postanawia spróbować osiągnąć radość z sexu. Do tej pory jej jedynym partnerem był nieżyjacy już mąż, który w tym temacie nie był zbyt wymagający. Ona więc teraz kiedy została już sama postanawia spróbować czy sex może jednak nawet i jej sprawić odrobinę przyjemności. Nie chciałaby kończyć życia nie mając zupełnie wiedzy na ten temat.
Wynajmuje więc męską dziwkę i spotyka się z nim w hotelu. Dobrze trafia, bo okazuje się, że jemu autentycznie zależy na tym, żeby jego klientka była zadowolona. Jest w swoich dążeniach bardzo subtelny, kulturalny, elokwentny a i zna się na swojej robocie.
Film to głównie gadanina tych dwóch osób. Ogląda się go z dużą przyjemnością. Emma Thompson zagrała rewelacyjnie. Odważnie ale w niezwykle wyważony sposób. Nie ma w tym filmie ani kiczu ani wulgarności. Widać, że to kobiety zrobiły ten film.
Jedyną uwagę mam do postaci Leo Grande czyli tego wynajmowanego do przyjemności młodzieńca. Moim zdaniem jest trochę przesadzony. Zbyt on jest piękny, wykształcony, sympatyczny, no same ochy i achy. Trochę to nierealne no ale co ja się na męskich qw...ch znam.
Film zaczyna się sceną kiedy to główna bohaterka ogląda się w hotelowym lustrze szykując się na spotkanie i kończy też sceną kiedy w tym samym lustrze spogląda na siebie już po tych płatnych spotkaniach. Ale metamorfoza i to całkiem wiarygodna. I duże brawa dla Emmy Thompson za odwagę!

