07-05-2025, 01:37 PM
Kos.
Brawo Więckiewicz i Simlat. Reszta przyzwoicie.
Musze przyznać, że trochę mnie ten film zaskoczył. Głównie swoją konstrukcją. Spodziewałem się filmu historycznego o tym niezwykle dramatycznym momencie naszej historii a najlepsze co było w tym filmie to iście tarantinowskie sceny podczas spotkania w domu Pułkownikowej Marii Giżyńskiej.
Więckiewicz grając niby nieokrzesanego a po prawdzie bardzo inteligentnego, ukrywającego się za maską prostaka, dowódcę ruskiego oddziału, robi nam ten film. Braciak w roli Kościuszki jak dla mnie wypadł tutaj na myśliciela a nie na dowódcę za którym pójdą tłumy.
Bielenia w głównej roli niestety mota się na ekranie bez składu i ładu. Gdyby ta rola była lepiej napisana i zagrana ....
No ale cóż. Mamy co mamy. Takie trochę ,pewnie z racji budżetu i możliwości, spojrzenie na Insurekcję Kościuszkowską zamkniętą w jednej karczmie i jednym dworku szlacheckim. Ale jak ktoś jeszcze nie widział to dla samego Więckiewicza warto!
Brawo Więckiewicz i Simlat. Reszta przyzwoicie.
Musze przyznać, że trochę mnie ten film zaskoczył. Głównie swoją konstrukcją. Spodziewałem się filmu historycznego o tym niezwykle dramatycznym momencie naszej historii a najlepsze co było w tym filmie to iście tarantinowskie sceny podczas spotkania w domu Pułkownikowej Marii Giżyńskiej.
Więckiewicz grając niby nieokrzesanego a po prawdzie bardzo inteligentnego, ukrywającego się za maską prostaka, dowódcę ruskiego oddziału, robi nam ten film. Braciak w roli Kościuszki jak dla mnie wypadł tutaj na myśliciela a nie na dowódcę za którym pójdą tłumy.
Bielenia w głównej roli niestety mota się na ekranie bez składu i ładu. Gdyby ta rola była lepiej napisana i zagrana ....
No ale cóż. Mamy co mamy. Takie trochę ,pewnie z racji budżetu i możliwości, spojrzenie na Insurekcję Kościuszkowską zamkniętą w jednej karczmie i jednym dworku szlacheckim. Ale jak ktoś jeszcze nie widział to dla samego Więckiewicza warto!

