18-08-2025, 08:11 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-08-2025, 08:21 AM przez manieKMP.)
"Zabawna" sytuacja wyszła przy moich dzisiejszych, nocnych testach (na tv boxie)... doświadczyłem "losowości" filamna, choć FF nie miał się z kim "pogryźć". 
Więc tak w miarę zwięźle od początku opiszę cały przebieg.
Po północy postanowiłem zabrać się za ustawienie AZ2: R (dzień cześniej tylko ją zainstalowałem, by jeszcze puścić screeny DenDy'emu z "babolkami", wcześniej usuwając Hiorizon 2 i jago pozostałości, by wyeliminować ewentualny "krzywy zgryz" między nimi).
Po tym dodałem do FanFilmu (bety) dane logowania do filmana, których używam na tablecie i telefonie, no i odpaliłem sobie z jego źródeł film.
Po filmie jeszcze pogrzebałem w ustawieniach skórki...
No i tak dochodzimy do motywu "losowości", bo po tym wszystkim, chcałem odpalić kolejny film i zdziwiło mnie, że dla nowego "jurajskiego", z "kobiałką" na okładce, nie zauważyłem żadnego źródła filmana.
A pamiętałem, że były kiedy go ostatnio odpalałem na modzie od tele.
Więc tak próbuję "w odświeżanie" (wyjście z listy, ponowne wejście w nią, użycie przycisku "Pomowne skanowanie", tak że nawet się zdziwiłem jak szybko operuję pilotem -wprawa przy konfigu skórki-, bo wyjście i wejście w źródła przeklikiwałem w milisekudach, aż dziw że się Kodi nie wywalił w tych momentach, choć na koniec jednak nie wytrzymał
).
W międzyczasie jeszcze sprawdzałem na innych tytułach, co do ktrych byłem pewny, że źródła z filmana powinny się pojawić i dodatkowo-jednorazowo zobaczyłem co mi mod od tele, na tablecie, pokaże (wyświetlił dla "JW: Odrodzenie" źródła z filmana).
Ogółem test wyszedł tak, że na boxie z betą filman raz się pojawiał, raz nie (choć częściej to nie chaciał)...
A pod koniec, jak już podebrałem log z boxa, chiałem jeszcze się upewnić i sprawdzić co będzie się działo na telefonie z betą na pokładzie.
Po tym wyszło, że strona padła i się teraz zastanawiam, czy to nie moja wina, a cały test, jego pierwsze 95%, to nie było "skopanie" serwera do nieprzytomności, który na koniec już poległ z połamanymi "żebrami, krwiakami i wstrząsem mózgu".
Dodatkowo, być może będzie to przydatne, po obejrzeniu jednego filmu lub przechadce po listach w FF, powrót na główną (screen w poprzednim poście z Horizon 2, więc trzeba sobie wyobrzić AZ2: R
), wyświetla normalnie kafle Gatunków i "Roków", ale przy nazwach kręcą się "kółka", jakby ponownie widgety miały być załadowane, albo odświeżane.
Pewnie to normalne, bo pewnie w innej "konfiguracji" miałyby się "odświeżyć" okładki i inne takie.
Druga sprawa, raczej bardziej istotna, po całym tym szybkim teście filmana (i być może niechcący, znokałtowaniu go jak Tyson z wyprzedaży garażowej
) powrót na główną skończył się "zgonem" Kodi...
Więc wychodzi, że taki ze mnie "miszczu", że powaliłem najwyraćniej dwóch "zawodników" pod rząd.
A na koniec, chcąc wstawić tu log z "pasty Bina" wyszło, że andek ma małego... schowka i nie mieści mu się megabajtowy tekst.
Tak więc inną drogą "czytankę" dostarczam. Log z "programistą w środku", daltego pewnie "spuchł".
By zobaczyć linki musisz się zalogować lub zarejestrować.
PS. Sorka za "rozwiązłość" w tekście. Znowu komuś zabiorę minuty z życia.
Podziękowali: arkady1964

Więc tak w miarę zwięźle od początku opiszę cały przebieg.
Po północy postanowiłem zabrać się za ustawienie AZ2: R (dzień cześniej tylko ją zainstalowałem, by jeszcze puścić screeny DenDy'emu z "babolkami", wcześniej usuwając Hiorizon 2 i jago pozostałości, by wyeliminować ewentualny "krzywy zgryz" między nimi).
Po tym dodałem do FanFilmu (bety) dane logowania do filmana, których używam na tablecie i telefonie, no i odpaliłem sobie z jego źródeł film.
Po filmie jeszcze pogrzebałem w ustawieniach skórki...
No i tak dochodzimy do motywu "losowości", bo po tym wszystkim, chcałem odpalić kolejny film i zdziwiło mnie, że dla nowego "jurajskiego", z "kobiałką" na okładce, nie zauważyłem żadnego źródła filmana.
A pamiętałem, że były kiedy go ostatnio odpalałem na modzie od tele.
Więc tak próbuję "w odświeżanie" (wyjście z listy, ponowne wejście w nią, użycie przycisku "Pomowne skanowanie", tak że nawet się zdziwiłem jak szybko operuję pilotem -wprawa przy konfigu skórki-, bo wyjście i wejście w źródła przeklikiwałem w milisekudach, aż dziw że się Kodi nie wywalił w tych momentach, choć na koniec jednak nie wytrzymał
).W międzyczasie jeszcze sprawdzałem na innych tytułach, co do ktrych byłem pewny, że źródła z filmana powinny się pojawić i dodatkowo-jednorazowo zobaczyłem co mi mod od tele, na tablecie, pokaże (wyświetlił dla "JW: Odrodzenie" źródła z filmana).
Ogółem test wyszedł tak, że na boxie z betą filman raz się pojawiał, raz nie (choć częściej to nie chaciał)...
A pod koniec, jak już podebrałem log z boxa, chiałem jeszcze się upewnić i sprawdzić co będzie się działo na telefonie z betą na pokładzie.
Po tym wyszło, że strona padła i się teraz zastanawiam, czy to nie moja wina, a cały test, jego pierwsze 95%, to nie było "skopanie" serwera do nieprzytomności, który na koniec już poległ z połamanymi "żebrami, krwiakami i wstrząsem mózgu".

Dodatkowo, być może będzie to przydatne, po obejrzeniu jednego filmu lub przechadce po listach w FF, powrót na główną (screen w poprzednim poście z Horizon 2, więc trzeba sobie wyobrzić AZ2: R
), wyświetla normalnie kafle Gatunków i "Roków", ale przy nazwach kręcą się "kółka", jakby ponownie widgety miały być załadowane, albo odświeżane.Pewnie to normalne, bo pewnie w innej "konfiguracji" miałyby się "odświeżyć" okładki i inne takie.
Druga sprawa, raczej bardziej istotna, po całym tym szybkim teście filmana (i być może niechcący, znokałtowaniu go jak Tyson z wyprzedaży garażowej
) powrót na główną skończył się "zgonem" Kodi...Więc wychodzi, że taki ze mnie "miszczu", że powaliłem najwyraćniej dwóch "zawodników" pod rząd.
A na koniec, chcąc wstawić tu log z "pasty Bina" wyszło, że andek ma małego... schowka i nie mieści mu się megabajtowy tekst.
Tak więc inną drogą "czytankę" dostarczam. Log z "programistą w środku", daltego pewnie "spuchł".

By zobaczyć linki musisz się zalogować lub zarejestrować.
PS. Sorka za "rozwiązłość" w tekście. Znowu komuś zabiorę minuty z życia.

Podziękowali: arkady1964

