20-10-2025, 01:37 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-10-2025, 01:39 PM przez redhunter.)
Mission: Impossible - The Final Reckoning
Fajny pomysł na scenariusz. Ten film niezwykle zgrabnie zbiera wątki z poprzednich cześci i wplata je teraz w akcję tej ostatniej. To daje też okazję do tego, żeby pokazać wiele scen i postaci z poprzednich filmów. Niestety z tego powodu siada też mocno tempo akcji. Z pędzącej do tej pory lokomotywy często przesiadamy się na ławeczkę w parku gdzie emeryci snują rozważania o tym co było. Oczywiście w przenośni.
Koniecznie ten film jednak trzeba zobaczyć, żeby dać się ponieść wrażeniom z dwóch scen. Podczas akcji na zatopionej łodzi podwodnej i podczas pojedynku na starych dwupłatowcach. To jest majstersztyk! zdjęcia są zjawiskowe.
A minus? No niestety sam Tom Cruise. To aktor który już swoje lata ma, ale odnoszę wrażenie, że nie umie się z tym pogodzić i w dalszym ciągu chciałby wyglądać jak młodzieniaszek. Ale to się nie udaje. Jego napuchnięta twarz po wielokrotnych zabiegach upiększających jest sztuczna, bez wyrazu. Do tego nijak nie pasuje do bezkompromisowej osoby którą gra. Chce grać twardziela który kieruję się tylko dobrem świata i poświęca dla tego wszystko a widzimy nabotoksowanego starszego pana kreujacego się na młodzieniaszka. Zupełnie to tutaj nie pasuje. I to mnie raziło.
Jednak piękno zdjęć i naprawdę solidna oprawa dźœiękowa i tak pozwalają czerpać sporo przyjemności z tego seansu.
Fajny pomysł na scenariusz. Ten film niezwykle zgrabnie zbiera wątki z poprzednich cześci i wplata je teraz w akcję tej ostatniej. To daje też okazję do tego, żeby pokazać wiele scen i postaci z poprzednich filmów. Niestety z tego powodu siada też mocno tempo akcji. Z pędzącej do tej pory lokomotywy często przesiadamy się na ławeczkę w parku gdzie emeryci snują rozważania o tym co było. Oczywiście w przenośni.
Koniecznie ten film jednak trzeba zobaczyć, żeby dać się ponieść wrażeniom z dwóch scen. Podczas akcji na zatopionej łodzi podwodnej i podczas pojedynku na starych dwupłatowcach. To jest majstersztyk! zdjęcia są zjawiskowe.
A minus? No niestety sam Tom Cruise. To aktor który już swoje lata ma, ale odnoszę wrażenie, że nie umie się z tym pogodzić i w dalszym ciągu chciałby wyglądać jak młodzieniaszek. Ale to się nie udaje. Jego napuchnięta twarz po wielokrotnych zabiegach upiększających jest sztuczna, bez wyrazu. Do tego nijak nie pasuje do bezkompromisowej osoby którą gra. Chce grać twardziela który kieruję się tylko dobrem świata i poświęca dla tego wszystko a widzimy nabotoksowanego starszego pana kreujacego się na młodzieniaszka. Zupełnie to tutaj nie pasuje. I to mnie raziło.
Jednak piękno zdjęć i naprawdę solidna oprawa dźœiękowa i tak pozwalają czerpać sporo przyjemności z tego seansu.

