24-01-2026, 12:30 PM
Springsteen: Ocal mnie od nicości.
Film włączyłem głównie za sprawą Jeremego Allena White-a , czyli niezapomnianego Lipa Gallaghera. No i warto było. Ten film opowiada o początkach kariery Bruce Sprringsteena. Skupia się jednak na jego traumach i walce z demonami jego dzieciństwa i ich wpływie na jego twórczość.
Nie jest to film wybitny ale solidne, nostalgiczne kino. Dobra oczywiście jest ścieżka dźwiękowa. Warto zobaczyć jak rodzą się kawałki muzyczne ktore znają wszyscy i jakiego czasami bólu tworzenia wymagają od artysty.
Film włączyłem głównie za sprawą Jeremego Allena White-a , czyli niezapomnianego Lipa Gallaghera. No i warto było. Ten film opowiada o początkach kariery Bruce Sprringsteena. Skupia się jednak na jego traumach i walce z demonami jego dzieciństwa i ich wpływie na jego twórczość.
Nie jest to film wybitny ale solidne, nostalgiczne kino. Dobra oczywiście jest ścieżka dźwiękowa. Warto zobaczyć jak rodzą się kawałki muzyczne ktore znają wszyscy i jakiego czasami bólu tworzenia wymagają od artysty.

