11-04-2026, 05:36 PM
Udało mi się zdobyć najlepszy, moim zdaniem , nasz film czyli Ziemię obiecaną, w zremasterowanej wersji. Oczywiście widziałem to arcydzieło wiele razy ale i tą wersję w 4K i DTS HD Master Audio obejrzę w dużą przyjemnością.
Ciężko tu pisać recenzję, ten film zna oczywiście każdy kinomaniak. No chyba, że czyta nas ktoś bardzo młody to zachęcam go oczywiście gorąco.
Takich kreacji aktorskich jak tutaj to ze święcą szukać. Oczywiście bezwględny Olbrychski, diaboliczny Pszoniak ( scena u Zuckera to wyżyny sztuki filmowej) ale także szalona Kalina Jędrusik, Jerzy Nowak no i Andrzej Szalawski. Oni stworzyli tu chyba najlepsze swoje role. Nawet nielubiana przeze mnie Bożena Dykiel tutaj dała popis kunsztu aktorskiego. Wajda wycisnął z nich to o czym chyba nawet nie wiedzieli że posiadają.
Do tego ta scenografia. Świat który już nie istnieje a tutaj oddany z taką realnością, że czujemy niemal zapach tamtych miejsc. Magia kina w pełnej krasie.
Aż się wierzyć nie chce , że ten film ma już ponad pół wieku i nie zestarzał się ani o ociupinkę. W dalszym ciągu cała reszta naszej kinematografii może tylko uczyć się dorównać niedoścignionemu ideałowi.
Jako ciekawostkę mogę dodać, że udało mi się zwiedzić Łódź, po latach mojej nieobecności w tym mieście, w zeszłym roku. I podczas zwiedzania natrafiłem na muzeum włókiennictwa. Tak po prawdzie, całe to muzeum robi jedna maszyna tkacka z tamtego okresu. Ale jest w dalszym ciągu czynna i podczas pokazu Pani przewodnik na chwilę ją włącza. Jaki to jest hałas! A w takiej fabryce jakie nadzorował Borowiecki pracowało wtedy ich setki jeśli nie tysiace!
Ciężko tu pisać recenzję, ten film zna oczywiście każdy kinomaniak. No chyba, że czyta nas ktoś bardzo młody to zachęcam go oczywiście gorąco.
Takich kreacji aktorskich jak tutaj to ze święcą szukać. Oczywiście bezwględny Olbrychski, diaboliczny Pszoniak ( scena u Zuckera to wyżyny sztuki filmowej) ale także szalona Kalina Jędrusik, Jerzy Nowak no i Andrzej Szalawski. Oni stworzyli tu chyba najlepsze swoje role. Nawet nielubiana przeze mnie Bożena Dykiel tutaj dała popis kunsztu aktorskiego. Wajda wycisnął z nich to o czym chyba nawet nie wiedzieli że posiadają.
Do tego ta scenografia. Świat który już nie istnieje a tutaj oddany z taką realnością, że czujemy niemal zapach tamtych miejsc. Magia kina w pełnej krasie.
Aż się wierzyć nie chce , że ten film ma już ponad pół wieku i nie zestarzał się ani o ociupinkę. W dalszym ciągu cała reszta naszej kinematografii może tylko uczyć się dorównać niedoścignionemu ideałowi.
Jako ciekawostkę mogę dodać, że udało mi się zwiedzić Łódź, po latach mojej nieobecności w tym mieście, w zeszłym roku. I podczas zwiedzania natrafiłem na muzeum włókiennictwa. Tak po prawdzie, całe to muzeum robi jedna maszyna tkacka z tamtego okresu. Ale jest w dalszym ciągu czynna i podczas pokazu Pani przewodnik na chwilę ją włącza. Jaki to jest hałas! A w takiej fabryce jakie nadzorował Borowiecki pracowało wtedy ich setki jeśli nie tysiace!

