Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Film
Twister.

Chciałbym podać chociaż jeden element za który mógłbym pochwalić ten film, i go nie znajduję.
Jest infantylnie, przewidywalnie, naiwnie i nudno.
Liczyłem na dobre efekty wizualno-dźwiękowe i o ile obraz jeszcze jako tako się broni to już dźwięk jest po prostu słaby.
O scenariuszu, grze aktorów i reżyserii nie wspomnę bo nie ma o czym.
Omijajcie szerokim łukiem. Nie wiem skąd te przyzwoite oceny.
Odpowiedz
REKLAMA:



Cudowny chłopak. Biały ptak.
Typowy wyciskacz łez ale zrobiony z klasą.
Nastolatek zostaje przeniesiony do nowej szkoły za złe zachowanie względem inych uczniów. Jego babcia, ceniona artystka spotyka się z nim i opowiada mu historię swojego życia. W czasie wojny ona wtedy była nastolatką w okupowanej Francji. Jako żydówka ona i jej rodzina była obiektem chorej nienawiści Niemców ale i kolaborujacych z nimi Francuzów. Miała jednak szczęście poznać także ludzi którzy nie wahali się i potrafili zachować godność mimo, że kosztowała wtedy tak wiele.
Od poczatku filmu finał jest wiec mniej więcej znany. W niczym to jednak nie przeszkadza. Film mimo, że długi oglada się z dużym zaangażowaniem i przyjemnością. Duże brawa należą się młodocianym aktorom. Ariella Glaser i Orlando Schwerdt wykonali swoją robotę tak jak należy. W filmie grają także Helen Mirren i Gillian Anderson ale młodzi sa bardziej widoczni na ekranie.
Gdyby jeszcze te wilki były lepiej zrobione. Tu trochę dali ciała.
Odpowiedz
Deadpool & Wolverine

Skuszony dobrymi ocenami spróbowałem i ja.
Owszem sceny walk robią wrażenie, efekty specjalne są cudne i z pomysłem. Wizualnie i dźwiękowo to jest uczta.
Do tego duża dawka dosadnego, czasami wręcz wulgarnego humoru.
Tylko niestety scenarzyści wzięli kasę za nic. Odnoszę wrażenie, że jak już nie mają pomysłu na kolejny film z cyklu, to robią kolejny film o światach równoległych, o przenoszeniu swoich bohaterów w czasie i przestrzeni i już mogą łatwo wytłumaczyć każdą bzdurę, uśmiercanie i ożywianie postaci w dowolnym momencie i to nawet po parę razy. Tutaj mamy taki przesyt wszystkiego, że nawet i te świetnie zrealizowane sceny walk zaczynają nużyć. Tak jakby kucharz chciał zrobić niezwykłe danie i miał do dyspozycji najlepsze składniki i przyprawy i nie kierował się dobrym przepisem tylko zasadą a dosypię nie szczyptę tylko dwie garście niech mają! Co im będę oszczędzał. No niestety, co za dużo to niezdrowo.
A przecież twórcy potrafią zrobić coś dobrze. Jest w filmie postać Cassandry Novy Xavier. jaki ona robi wrażenie na ekranie! A nie skacze, nie drze się, nie przeklina itd. Jej wystudiowane ruchy i efekty specjalne kiedy miesza w umysłach innych ( dosłownie) to mistrzostwo. Oj gdyby podobnych scen było więcej a tych z bemyślnymi naparzankami mniej.
A tak o ile po pierwszych scenach twórcy mają zainteresowanie widza to niestety na końcu czekamy az to się wreszcie skończy.

Odpowiedz
Nie mów zła.

Sympatyczna rodzina amerykanów którzy ze względu na zmianę pracy przyjechała do Europy, na wakacjach we Włoszech poznaje rodzinę z Anglii. Spędzają sympatycznie czas i zostają przez nich zaproszeni do przyjazdu do ich wiejskiego domu.
Podczas miłego spotkania z biegiem czasu pojawia się coraz więcej niepokojących znaków. Zaczyna coś zgrzytać pomiędzy gośćmi a gospodarzami. Atmosfera coraz bardziej gęstnieje.
Świetnie jest zrobiony ten horror ale bez klasycznych elementów horroru. Nie ma tu nadprzyrodzonych z piekła z rodem elementów.
Są tylko ludzie i zło które tkwi w nich. Najwięcej niepokoju dostarczają nam rozmowy pomiędzy bohaterami. A aktorzy zagrali świetnie.
Zwłaszcza trójka. Scoot McNairy, James McAvoy i Mackenzie Davis. Do tego bardzo fajnie zrealizowana ścieżka dźwiękowa która rewelacyjnie buduje nastrój, podobnie jak diaboliczna farma na której to się dzieje.
Odpowiedz
Hrabia Monte Christo.

Adaptacja arcydzieł literatury najczęściej kończy się źle. Przykładów kiedy to się udaje też oczywiście trochę jest ale to bardzo trudne zadanie.
Zrobić film który by się bronił w starciu z naszą wyobraźnią kiedy czytamy tak barwne książki łatwo nie jest.
Udało sie to i to jeszcze jak np. Wajdzie przy Ziemi Obiecanej, Hoffmanowi przy Panu Wołodyjowskim, Coppoli przy Ojcu Chrzestnym, czy Denisowi Villeneuve przy Diunie. Oczywiście są i inne przykłady ale tych ze skopanymi realizacjami jest dużo, dużo więcej.
Dlatego tym bardziej cieszy, kiedy po raz kolejny udała się ta sztuka.
Film zagrany jest po mistrzowsku. Pierre Niney stworzył mistrzowską kreację. Przeistoczył się najpierw z prawego i szlachetnego młodzieńca, w skazańca bez nadziei a następnie w anioła zemsty, który oszczędnymi ruchami i spojrzeniem elektryzuje wszystkich. To duża umiejetność w jednym filmie tak gładko przejść z jednego wcielenia w drugie. I każde zagrać wiarygodnie.
Dobrych ról tutaj jest więcej ale moim zdaniem na uznanie zasługuje także Patrick Mille. Jak on zagrał tego łotra Danglarsa! Mam nadzieję, że dostanie teraz następne role perwszoplanowe na które zasługuje.
O fabule nie będę pisał, bo każdy ją zna. Natomiast sposób w jaki to jest sfilmowane to jest majstersztyk. Niektóre sceny wbijają w fotel. Do tego niezła ścieżka dźwiękowa. Polecam gorąco to widowisko. Trzy godziny przed ekranem zleca Wam bardzo szybko.
Odpowiedz
Dziki robot.

Ależ to jest wysmakowana produkcja.
Z powodu awarii robot który został stworzony do pomocy ludziom ląduje na planecie zamieszkałej przez zwierzęta.
I zgodnie ze swoim oprogramowaniem stara się znaleźć kogoś komu może pomóc. Jednak zwierzaki uciekają od dziwaka i nawet starają się obcego, którego się boją zniszczyć. Powoli jednak on uczy ich zachowania i języka a one zaczynają go na początku tolerować a potem pojawia się także i zaufanie. Jak się można spodziewać i robot uczy się od nich i one od niego.
Zrobione jest to cudownie. Zdjęcia się wysmakowane, opowiadana historia pełna emocji. Niegłupia i momentami bardzo zabawna.
Oglądałem film z żoną i oboje bawiliśmy się setnie. Polecam na seans rodzinny ale raczej dla starszych dzieci a nie przedszkolaków. Bo to  bardzo mądry i fajny film ale napakowany i mocno wzruszającymi scenami. Maluchy mogą nie załapać całego przesłania za to na pewno uderzą w nich smutne momenty.


Podziękowali: lolo99
1
Odpowiedz
REKLAMA:



Chciałem zaproponować do recenzji film "Wicked"
Odpowiedz
,, Ale to nie do mnie tak. Do mnie nie.''
1
Odpowiedz
Ło matko i córko!
Raz w życiu pochwaliłem musical bo to ogólnie gatunek którego unikam jak mogę a dzisiaj muszę to zrobić znowu!
Emilia Perez na to zasługuje i to jeszcze jak.
Nie jest to ckliwy, mdły i słodki film. Wręcz odwrotnie. To dzieło dosadne, brutalne, wulgarne i mocne.
Opowiada historię człowieka o wielu twarzach, który w swoim życiu zrobił wiele złego ale postanawia się zmienić. Czy mu się to uda? Ile będzie musiał poświęcić i czy faktycznie wytrwa w tym postanowieniu? Jaką cenę zapłacą za to jego najbliżsi?
Ale to o czym film opowiada to jedno ale jak to robi to jest dopiero coś! To jak zagrała Zoe Saldana czy Karla Sofía Gascón zasługuje na najwyższe noty. Nawet Selena Gomez zaskoczyła mnie swoją dojrzałością przed kamerą filmową. No ale ścieżka dźwiękowa i kawałki muzyczne i ich sposób wykonania to jest majstersztyk.
Polecam ten film każdemu, nawet osobie która organicznie nie cierpi musicali jak ja. Tutaj warstwa śpiewano-tańczona wcale nie razi, jest tak niezwykle i ciekawie zrobiona że idealnie komponuje się z resztą filmu. Duże kino!


A nie. Przepraszam. To już trzeci musical który mi podobał.
Wcześniej były Chicago i La La Land.

Podziękowali: arkady1964
Odpowiedz
Wybraniec.

No i zbraku lepszych pozycji zabrałem się za ten film.
I zrobiłem słusznie, bo to naprawdę dobre kino. Tematyka niby odrzuca bo to film o młodych latach Trumpa. No ale film reżyserował Ali Abbasi wiec on wie jak usadzić na czterech literach przed ekranem widza przez dwie godziny.
Zagrany jest wybitnie! Jeremy Strong za rolę Roya Cohna powinien dostać Oskara. Co za kreacja.
Zresztą Sebastian Stan jako Trump też jest niesamowity. Jego gesty, mimika są dopracowane niesamowicie. Wykonał kawał dobrej roboty i naprawdę mamy wrażenia, że widzimy na ekranie Trumpa za młodu.
Film ma niezwykły klimat. Obraz prawicowych elit Nowego Yorku jest porażający. Na ustach piękne, patriotyczne i religijne frazesy a w życiu codziennym orgie, złodziejstwo i próby wykorzystania wszystkich. Nawet w obrębie najbliższej rodziny.
Patrząc na ostatnie dokonania naszych prawicowych ,, ideałów'' należy stwierdzić, że nic się do dzisiaj nie zmieniło. Czym wiecej bogobojnie-patriotycznych hasel na ustach tym większa kanalia je wypowiada.
1
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości