Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Film
F1
Co za kino!
Owszem ja jestem skrzywiony na punkcie motoryzacji, bo sporo czasu spędziłem w warsztacie samochodowym i nawet odrestaurowałem jeden stary motocykl i w dalszym ciągu lubię sporo napraw przy samochodach zrobić własnoręcznie. Jednak włączyłem ten film późno bo mieliśmy z żoną oglądać tylko kolejny odcinek serialu ale jakoś się nie nagrał, więc miało być pół tego filmu. Po właczeniu przepadliśmy oboje w tej historii.
Film trwa dwie i pół godziny ale i tak obejrzeliśmy go do końca kończąc seans o pierwszej w nocy.
Cudowne zdjęcia, świetna muzyka do tego bardzo dobrze w Atmosie zrealizowana. Najważniejsza jednak jest bardzo przyjemna i wciągająca historia weterana motoryzacyjnego, który od dawnego przyjaciela dostaje propozycję startu w wyścigach F1. Kiedyś był zawodnikiem w tej konkurencji ale poważny wypadek samochodowy pozbawił go możliwości kontynuowania kariery. W tej roli genialny Brad Pitt. Staje więc na linii startowej w bolidzie stajni która zajmuje ostatnie miejsca i tylko cud może ją zbawić od upadku. Czy Pitt okazę się tym cudem to już zobaczcie sami bo naprawdę warto!
To taki Top Gun Maverick z tym , że w bolidzie F1 a nie w odrzutowcu.
1
Odpowiedz
REKLAMA:



Fenicki układ.

Niezwykłe, przypisane tylko do tego reżysera zdjęcia. Gwiazdorska obsada, bo wielu znanych aktorów daje się namówić chociażby na epizodyczną rolę, byle się u Wesa Andersona w filmie pojawić. Styl grania jak w kreskówce sprzed wojny. Mnóstwo humoru.
No ale to trochę mało, żeby zrobić zacne kino. Jak ktoś lubi jego filmy to i tak obejrzy i to z przyjemnością. Niestety scenariusz nie wciaga widza w głab opowiadanej historii. To film lata świetlne oddalony od jego wybitnego Grand Budapest Hotel. W zasadzie to od połowy filmu czekamy jak się ta groteska o świecie miliarderów i grup kapitałowych skończy.
Odpowiedz
Mission: Impossible - The Final Reckoning

Fajny pomysł na scenariusz. Ten film niezwykle zgrabnie zbiera wątki z poprzednich cześci i wplata je teraz w akcję tej ostatniej. To daje też okazję do tego, żeby pokazać wiele scen i postaci z poprzednich filmów. Niestety z tego powodu siada też mocno tempo akcji. Z pędzącej do tej pory lokomotywy często przesiadamy się na ławeczkę w parku gdzie emeryci snują rozważania o tym co było. Oczywiście w przenośni.
Koniecznie ten film jednak trzeba zobaczyć, żeby dać się ponieść wrażeniom z dwóch scen. Podczas akcji na zatopionej łodzi podwodnej i podczas pojedynku na starych dwupłatowcach. To jest majstersztyk! zdjęcia są zjawiskowe.
A minus? No niestety sam Tom Cruise. To aktor który już swoje lata ma, ale odnoszę wrażenie, że nie umie się z tym pogodzić i w dalszym ciągu chciałby wyglądać jak młodzieniaszek. Ale to się nie udaje. Jego napuchnięta twarz po wielokrotnych zabiegach upiększających jest sztuczna, bez wyrazu. Do tego nijak nie pasuje do bezkompromisowej osoby którą gra. Chce grać twardziela który kieruję się tylko dobrem świata i poświęca dla tego wszystko a widzimy nabotoksowanego starszego pana kreujacego się na młodzieniaszka. Zupełnie to tutaj nie pasuje. I to mnie raziło.
Jednak piękno zdjęć i naprawdę solidna oprawa dźœiękowa i tak pozwalają czerpać sporo przyjemności z tego seansu.

Odpowiedz
Weapons.
Nasz tytuł to Zniknięcia ale nie mam pojęcia dlaczego dali tytul w d.dy. Oryginalny Broń czy Oręż by miał o wiele wiekszy sens.
To horror ale taki trochę na granicy gatunków. Troche kino policyjne, trochę baśń.
W głównej roli jak zwykle rewelacyjna, znana głównie z serialu Ozark, Julia Garner.
To nauczycielka jednej z klas szkoły podstawowej, która prawie w komplecie zniknęła. Ostał się jedeń uczeń który przyszedł do szkoły a reszta ławek pozostała pusta. Dzieci wyszły z domów w nocy i nikt nie wie co się z nimi stało.
Oczywiście młoda nauczycielka jest posądzana o udzial w tym co się stało. Ostracyzm społeczny jest więc natychmiastowy i dotkliwy.
Ona nie ucieka jednak z miasteczka tylko, mimo że ma wszystkich przeciwko sobie próbuje ustalić co się stało i gdzie są dzieci.
Polecam bo zrobione to jest z pomysłem i naprawdę dobrze.


Podziękowali: arkady1964
Odpowiedz
Oddaj ją.

Horror taki, że palce lizać. Albo bardziej gryźć.
Niektóre sceny powodują u widza nie tylko przerażenie i niesmak ale wręcz obrzydzenie. Coś pięknego. Tyle nieprzyjemności przed ekranem dawno nie doznałem.
Nieletnie przyrodnie rodzeństwo traci ojca i trafia pod opiekę kobiety, która jak się okazuje dla odmiany straciła córkę. Już od pierwszych minut poboty w jej domu, mimo niby słodziutkiej atmosfery czujemy, że coś jest bardzo nie halo. Powoloutku, powolutku atmosfera robi się coraz gęstsza, elementy grozy sie piętrza i zaczyna się rzeź.
Bardzo dobrze zagrane, dźwięk atmosowy robi wrażenie od pierwszych scen, dosadne sceny wbijają w fotel.
Odpowiedz
Państwo Rose.
Dobre komedie to towar tak deficytowy jak prawy i sprawiedliwy pisowiec. A tu mamy do czynienia z naprawdę śmieszną i dobrze zrobioną komedią.
Dwójka już nie tak młodych ludzi przez przypadek wpada na siebie i po pierwszych słowach dociera do nich, że spotkali osobę która nadaje na tych samych falach. Do tego jeszcze od razu czuja do siebie pożądanie którego nie omieszkają użyć tu i teraz.
Tylko, że i on i ona są bardzo silnymi osobowościami. Z racji wykonywanego zawodu najpierw jej potencjał jest przykryty i podporządkowany jego pracy i dominacji a następnie na skutek przypadku role się odwracają. Teraz to on musi przejąc obowiązki ,, Pani domu'' kiedy to ona błyszczy zawodowo na światowych salonach. To oczywiście rodzi wiele konfliktowych sytuacji. I na tym oparty jest ten film. To pojedynek aktorski pomiędzy Olivią Colman i Benedictem Cumberbatchem. I to oni robią ten film. Ogląda się ich głównie słowne gry niezwykle przyjemnie. Reszta jest tylko tłem dla ich małżeńskiej walki.
Mam tylko jedno ale. Jako para oni za bardzo mi do siebie nie pasują. Oboje grają cudnie ale jako para.... Chyba można było lepiej dobrać ten duet.
Ale polecam na film z Waszymi drugimi połówkami.

Odpowiedz
REKLAMA:



Nikt 2.

Sceny walk wręcz to mistrzostwo świata. Do tego mamy bohatera który wygląda i zachowuje się jak zwykły sąsiad przed emeryturą a nie mistrz walk wszelakich. To jeszcze bardziej podnosi atrakcyjność tego widowiska.
Tym razem jedzie z rodzinką na wypoczynek do miejscowości w której wypoczywał za dziecka. Niestety z sentymentalnej podróży nici bo i tam spotyka ludzi, którzy nie dają mu odpocząć. I gdyby na mordobiciu się skończyło to byłby film równie dobry jak jedynka. Niestety twórcy doszli do wniosku, że idzie im tak dobrze, że dołożą jeszcze sceny wypisz wymaluj jak z Rambo. i tu widowisko staje się niedopracowane, naiwne, po prostu niedorobione.
Na plus długo nie widziana na dużym ekranie Sharon Stone.


Podziękowali: arkady1964
Odpowiedz
Legend.
Film dosyć wiernie opowiada historię dwóch braci bliżniaków,  którzy w latach sześćdziesiątych prowadzili gangsterską działalność w Londynie.
Obaj byli bezwględnymi mordercami, którzy dorobili się ogromnych pieniędzy i współpracowali z politykami i ludżmi schowbiznesu.
W podwójnej głównej roli Tom Hardy. I to dla niego warto zobaczyć ten film. Niezła rola także slodkiej Emily Browning. Sam film taki sobie. Niestety do klasyków gatunku czyli np. Dawmo temu w Ameryce ten filmu startu nie ma.  Atutem filmu jest głównie jego obsada. W filmie gra też Paul Anderson ale niestety tutaj jest kosmicznie daleko od kreacji jaką stworzył w Peaky Blinders.
Jak na film gangsterski tutaj brakuje trochę tempa, napięcia, emocji. Otrzymujemy trochę dramat rodzinny rozgrywający się w rodzinie gangsterów.
Odpowiedz
Niebezpieczne zwierzęta.

Zwyrodnialec na łodzi organizuje nurkowanie w klatce celem obserwowania rekinów.
Tylko, że oni nie wiedzą, że rekin to będzie ostatnia rzecz jaką widzą. i pewnego dnia trafia na laskę ktora jest twarsza niż sugerowałaby jej powabna powierzchowność. I to w zasadzie koniec scenariusza. Czyli prosta, mocna rozrywka bez udawania czegoś ambitnego.
Fajne zdjęcia, rewelacyjna ścieżka dźwiękowa. Ogólnie mimo wielu oglądanych na ekranie bzdur, da się obejrzeć .

Odpowiedz
Staruszka z nożem.

Taki John Wick ale w damsko-koreańskim  wydaniu.
Sceny walk ogląda się z dużą przyjemnością. Nawet scenariusz jest niegłupi i zagrane jest to dobrze.  Zabójczyni na zlecenie powoli stara się przejść na emeryturę bo już zdrowie i wiek nie ten. Niestety przeszłość jej na to nie chce pozwolić. Fajne zdjęcia.
Tylko jakoś napięcie momentami siada i zbyt to jest naiwne. Film nawet zgarnął jakieś nagrody ale ja aż tak entuzjastycznie bym go nie ocenił. Postać głównej bohaterki świetna ale akcja i intryga mogła by być bardziej dopieszczona i skrócona o pół godziny.


Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości